Największy bunt w średniowiecznym Krakowie

Rok 1311 to dla Krakowa szczególny czas. Miasto rozwinęło się już mocno pod względem gospodarczym i społecznym. Mieszczanie i kupcy bogacili się coraz bardziej. Do władzy dochodzi w owym czasie pierwszy król koronowany na Wawelu, czyli Władysław Łokietek. Pomimo wielkiego poparcia wśród rycerstwa król miał za murami Krakowa wrogów, którzy spiskowali przeciwko niemu. Niejaki powszechnie szanowany wójt Albert dopuścił się zdrady. Człowiek ten prowadził podwójną grę, ponieważ z jednej strony zapewniał o swojej lojalności wobec króla Polskiego a z drugiej kontaktował się i spiskował z dworem czeskim, króla Jana Luksemburskiego. Wójt Albert otrzymał zapewnienie od króla czeskiego, że jeśli Kraków otworzy bramy przed czeskimi wojskami otrzyma ogromne przywileje.

W tamtym czasie ogromny procent społeczeństwa krakowskiego stanowili Niemcy, których większość popierała bunt przeciwko królowi Polskiemu. Do spisku przyłączyło się również kilku braci Franciszkanów, którzy sympatyzowali z dworem czeskim. Wójt Albert wykorzystał fakt, że króla króla nie było w Krakowie.

Pod nieobecność Władysława Łokietka rządy w mieście sprawowała jego żona Jadwiga, która w ostatniej chwili została ostrzeżona przez wtajemniczonego w spisek czeladnika złotniczego Mikołaja. Reakcja była błyskawiczna. Królowa zebrała rycerstwo i za pomocą gońców poinformowała męża o planowanym buncie. Król Łokietek wrócił z rycerstwem wcześniej i dostał się do Krakowa tajnym przejściem, o którym spiskowcy nie wiedzieli. Szybko stłumił powstanie mieszczan a wójta Alberta pojmał. Czesi w obawie przed gniewem króla Władysława Łokietka nie pomogli powstańcom. Ostatecznie wójt Albert został skazany na wygnanie a jego majątek skonfiskowany. Mieszczaństwo za udział w spisku również poniosło konsekwencje. Król zwiększył podatki, do rady miasta wprowadził swoich zaufanych ludzi, ograniczył przywileje mieszczańskie a urząd wójta podporządkował bezpośrednio władzy książęcej. Rozkazał wykonać spis ludności niemieckiej, która miała złożyć przysięgę lojalności i wierności królowi Polskiemu. Kto tego nie zrobił został wygnany na zawsze z Krakowa.