Legenda o Smoku Wawelskim

Jest to jeden z najpopularniejszych potworów znanych w Krakowie, o którym legendę opowiada prawie każdy przewodnik.

Podobno mieszkał wiele wieków temu pod wawelskim wzgórzem i terroryzował nie tylko mieszkańców zamku i miasta, ale również okoliczną ludność. Tajemniczy smok wykradał się nocą na łowy, porywał ludzi, których podobno więził i zjadał w swojej smoczej jamie. Za dnia spał smacznie w pieczarze, dlatego król postanowił rozprawić się z potwornym problemem. Najął do tego sprytnego szewczyka, który zmyślnie nafaszerował owcę siarką i podłożył smokowi pod wejście pieczary. Smok jak zwykle obudził o zmierzchu, ale gdy wyczuł smakowitą owcę nie poleciał polować tylko od razu chapnął ją do swojej paszczy. Nasycony zasnął a nazajutrz poczuł wielkie pragnienie. Od razu pobiegł do rzeki Wisły, która płynie do dziś pod wawelskim wzgórzem. Zaczął pić wodę i pił ją tak pół dnia aż w końcu pękł.

Tak Szewczyk i król Krak rozprawili się ze Smokiem, który dziś też straszy i zieje ogniem pod Smoczą Jamą. Na szczęście ten nie jest prawdziwy tylko metalowy. Robi jednak duże wrażenie, zwłaszcza u młodej widowni.